Rozmiar: 2551 bajtów

[Rozmiar: 2889 bajtów]


PRZEMEK NIEDŁUGO SKOŃCZY DWA LATKA :)

[Rozmiar: 50984 bajtów]


Już wkrótce Przemek będzie miał dwa lata...
Tak bardzo się przez ten czas zmienił, fascynujące jest obserwowanie jak z noworodka dziecko przeistacza się w zupełnie inną istotę, samodzielną, ze swoim konkretnym zdaniem, z pomysłami, poczuciem humoru i ogromem emocji.
Przemek rozbrajający jest gdy się czymś zdenerwuje i zaczyna się rozglądać za czymś czym można rzucić - znajduje sobie specjalnie coś kompletnie niegroźnego, łapie to z ulgą w oczach, rzuca i od razu widać że mu złość mija :)
Sam się nauczył rozładowywać swoje negatywne emocje - nie znamy praktycznie napadów histerii u dziecka, nieradzenia sobie z emocjami, napadów złości.
Przemkowi wszystko mozna wytłumaczyć, jeśli na coś się uprze - to wiadomo, czasem walczy o swoje do upadłego :)
Ale przeważnie można się z nim bez problemu dogadać, wytłumaczyć dlaczego akurat tego nie może zrobić czy dostać - tudzież czasem pójść na układ :)
W tej swojej doskonałości charakteru Przemek posuwa się nawet do tego że gdy powie mu się by nie podchodził do piekarnika bo ten akurat jest gorący to nie dosyć że można praktycznie mieć pewność że nie podejdzie (oczywiście - pewna doza niepewności pozostaje dlatego jest pilnowany - żeby nie było że zostawiamy go samego w takiej sytuacji :)) - to jeszcze będzie ostrzegał każdego kto do kuchni wejdzie :)

[Rozmiar: 36273 bajtów]


Ostatnim zwyczajem Przemka jest to że gdy skończy jeść - musi przyjśc do niego któryś kot i pozachwycać się jak to pięknie zjadł :)
Oczywiście koty same na ten pomysł nie wpadają - tak więc są donoszone w odpowiednim momencie :)
Nie wyglądają na szczególnie nieszczęśliwe tym bardziej że często dostają resztki :)

Przemek nadal jeżdzi z nami do klientów - u których z racji naszej pracy (siatki zabezpieczające koty przed wypadnięciem z okna lub balkonu) zazwyczaj są koty. I zwykle gdy wchodzimy do mieszkania z Przemkiem pierwsze co słyszymy - ojej, a ja nie mam zabawek dla takiego maluszka!
Po chwili Przemek pokazuje że dla niego najlepszą rozrywką są wszelkie myszki, kuleczki, piórka - czyli kocie zabawki :)
Szczególnie gdy może się nimi bawić z kotem - domownikiem.
Zupełnie obce koty zazwyczaj reagują na Przemka - o ile nie mają złych doświadczeń z małymi dziećmi - rewelacyjnie, po chwili zdziwienia (niby człowiek a taki mały) towarzystwo rusza do zabawy :)

[Rozmiar: 44355 bajtów]


To zdjęcie powyżej nie jest z kotami - ale je wstawiam tutaj bo mi się bardzo podoba :)
Śliczny nam synek rośnie :)
Niedawno, jakby mało było jego przygód ze zdrowiem - przeżyliśmy kilka miesięcy wielkiego niepokoju.
Przemek ma problemy z wapniem - jego poziomem we krwi. Okazało się że istnieje choroba genetyczna przy której ten problem występuje, jest charakterystycznym objawem - a poza tym towarzyszą jej pewne szczególne cechy wyglądu u dziecka oraz charakteru. Kto by pomyślał że radosność, towarzyskość czasem zahaczająca o aktorstwo niemalże, uwielbienie do muzyki - to mogą być objawy choroby?
Człowiek całe życie się uczy...
Jakby tego było mało Przemek spełniał wiele dodatkowych kryteriów tej choroby - ma śliczny zadarty nosek, oryginalną urodę (po tatusiu :)), późno zaczął chodzić, późno zacznie mówić, ma szmery w serduszku - ale zupełnie niegroźne.
Ufff - po kilku miesiącach czekania na wynik specjalistycznych badań genetycznych okazało się że te wszystkie cechy są po prostu "przemkowe" i nie wynikają z choroby genetycznej :)
Ale pani genetyczka stwiedziła że w 40-letniej swojej karierze jako genetyk nigdy się jeszcze tak nie pomyliła - bo była pewna że u Przemka właśnie o tą chorobę chodzi. Ale na szczęście podwójny test genetyczny ją wykluczył :)
Nasze dziecko po prostu jest oryginalne :)

[Rozmiar: 27624 bajtów]