Rozmiar: 2551 bajtów

JAKIEGO KOTA WYBRAĆ?



Zdjęcie z wystawy (wykonane przez Viteza) - kocurek syberyjski

Każdy kot jest inny.
Koty różnią się charakterami, wyglądem, rodzajem sierści, umaszczenia, wielkością.
Są koty rasowe, ale większość kotów w naszych domach stanowią koty nierasowe.
Większość osób decydując się na kota - nie zastanawia się nad tym z jakim zwierzęciem najlepiej by im się mieszkało. Czy woleliby kota spokojnego, statecznego - czy może wiecznego rozrabiakę.
I o ile te cechy charakteru nie są dla nas naprawdę ważne - to wszystko jest w porządku. Gorzej jeśli mamy konkretne oczekiwania wobec zwierzęcia - a z czasem okaże się że ono ich nie spełnia. I wcale nie musi to wynikać z czyjejś złej woli - osobę bardzo spokojną lub starszą żywiołowy syjam może po prostu wykończyć psychicznie a i sam będzie nieszczęśliwy.
Dlatego jeśli czujemy że najlepiej dogadamy się z kotem o jakimś określonym charakterze - zdecydujmy się najlepiej na kociaka już wyrośniętego czy kota dorosłego - a jeśli chcemy koniecznie kociaka - to rasowego.

Koty w obrębie jednej rasy czy nawet miotu potrafią również bardzo się różnić temperamentami - ale ogólnie przyszły charakter kociaka znacznie łatwiej jest przewidzieć u takich kotów - niż u zwierząt nierasowych. Zresztą doświadczony hodowca wśród kociąt z jednego gniazda, po rozmowie z przyszłymi właścicielami powinien potrafić wybrać kocię o odpowiednim charakterze - bo już nawet w tym wieku te cechy są widoczne.

Podejmując decyzję odnośnie wyboru rasy kota - nigdy nie należy się kierować jedynie wyglądem zwierzęcia.
Kocie rasy to wynik wielu lat pracy hodowlanej - nie tylko nad wyglądem ale i nad charakterem, temperamentem, potrzebami.

Kocurek perski imieniem Prezes :)

Ofiarami ludzkiej pochopności w tej kwestii bardzo często padają np. persy.
Wielu osobom bardzo podobają się te egzotycznie wyglądające koty, dodatkowym bodźcem do zakupu może być ich obecnie niska cena. I kot trafia do nowego domu.
Szybko okazuje się że jego właściciel nie ma i nie miał zielonego pojęcia o tym jakiej pracy wymaga opieka nad takim kotem - codzienne szczotkowanie, dbanie o wygląd szaty, być może szczególna opieka nad zwierzęciem z powodu częstych wad budowy nosa, kanalików łzowych, pyszczka. I zaczynają się problemy.
Szczególnie gdy ktoś bez doświadczenia zrazi kota do szczotkowania - co może spowodować naprawdę duże utrudnienia na przyszłość.

Innym przykładem może być zakup do małego mieszkanka kota norweskiego. Koty te są przepiękne i wiele osób - np. na wystawach - pod wpływem impulsu kupuje kociaka tej rasy, wogóle nie zastanawiając się jakie potrzeby ma taki kot.
Koty te uwielbiają się wspinać, są aktywne, potrzebują kontaktu z człowiekiem. Pozostawione same sobie na większą część dnia w małym mieszkaniu - są po prostu bardzo nieszczęśliwe.
A syjamy? Koty bardzo żywiołowe, często - głośne, potrzebujące jak wody kontaktu z ukochanym człowiekiem, często zaborcze w swojej miłości do niego? Te cechy mogą być ich wielką zaletą - ale także wadą w pewnych okolicznościach.

Dlatego - jeśli marzy nam się rasowy kot - dokładnie się zastanówmy czy chodzi tylko o wygląd czy także o jego charakter.

Należy też pamiętać że wiele kotów rasowych jest genetycznie obciążonych znacznie zwiększonym ryzykiem zapadalności na różne choroby. Nie ma nic za darmo - wiele cech wyglądu osiągnięto kosztem różnych zmian genetycznych - a zmiany te często łączą się z określonymi problemami zdrowotnymi. Również zbyt bliskie kojarzenie kotów danej rasy w celu utrwalenia pożądanej cechy może dać w rezultacie taki efekt.


Kilka przykładów:

Zdjęcie z wystawy (zrobione przez Viteza)

Persy i egzotyki - nadmiernie skrócone kości twarzoczaszki mogą doprowadzić (i często doprowadzają) do problemów z oddychaniem, do zaburzonego odpływu łez z oczu - co owocuje nawracającymi infekcjami, ciągłym łzawieniem.
Ponadto w wyniku kojarzenia ze sobą zbyt blisko spokrewnionych osobników - wiele kotów perskich cierpi na bardzo groźną, dziedziczną chorobę zwaną torbielowatością nerek. Wg. badań naukowców nawet do 20 % kotów perskich jest obciążonych genetycznie tą przypadłością.
Charakteryzuje się ona tym że na jednej lub obu nerkach występuje od kilku do ogromnej ilości torbieli.
Rosnąc, powiększają swoją objętość - powodując uszkodzenie miąższu nerek - z czasem doprowadzają do niewydolności nerek a w konsekwencji - do przedwczesnej śmierci kota.
W zależności od zaawansowania choroby do śmierci może dojść nawet w ciągu pierwszych kilku dni życia kota! Gdy choroba jest mniej zaawansowana - najczęściej ujawnia się przed ukończeniem przez kota drugiego roku życia.
Gdy zaatakuje tylko jedną nerkę - kot ma szansę dożyć starości - ale jeśli będzie miał potomstwo - ono najprawdopodobniej będzie chore.

Dlatego decydując się na kota perskiego lub egzotycznego nie kierujmy się wyłącznie wyglądem kociaka. Baczną uwagę należy zwrócić na jego formę - np. nie brać wogóle pod uwagę kociąt z wyjątkowo wklęsłymi noskami, nie decydować się na kociaki mające widoczne problemy z oddychaniem, z oczyma. Również zbyt długa sierść nie rokuje żadnych przyjemności dla kota.
Kupując kocię które w przesadny sposób jest okaleczone - popiera się prowadzenie pracy hodowlanej w tym kierunku!
Co owocuje rodzeniem się kociąt coraz bardziej zniekształconych, nie przystosowanych do życia - a będących jedynie ciekawostką.
Kupując kota perskiego należy również zażądać wyniku badania USG jego rodziców - w kierunku torbielowatości nerek właśnie.


Rozmiar: 6810 bajtów

Maine Coon'y - przepiękne, często ogromne koty. Niestety - ta ich wielkość dosyć często odbija się na ich zdrowiu - tym bardziej że hodowcy robią wszystko żeby kolejne koty były coraz większe.
W rezultacie wiele kotów tej rasy cierpi na wrodzone lub nabyte choroby stawów.
Dysplazje są dziedziczne - i kupując kota tej rasy należy zażądać okazania wyniku badania obu jego rodziców w kierunku tej wady.
MC cierpią dosyć często na choroby serca - koty rosną szybko, często do ogromnych rozmiarów - ich serca za tym nie nadążają i mogą pojawić się problemy.
Predyspozycje do niektórych kłopotów z sercem mogą być dziedziczne - dlatego jeśli hodowca ma wynik badania swoich kotów pod tym kątem - to tym lepiej o nim świadczy.




Gdy decydujemy się na kota nierasowego - mamy kilka możliwości.
- możemy zdać się na los i wziąć tego kociaka którego wskaże nam serce :)
Zresztą właśnie tak jest najczęściej.
- możemy również zaadoptować kota podrośniętego lub dorosłego, wtedy jego charakter i zwyczaje są już znane.
- możemy wybrać kota najbardziej odpowiadającego nam temperamentem z grupki kociąt, np. miotu czy gromadki w jakimś azylu.
W takim przypadku wybór powinien być skonsultowany z kimś kto się tymi kotami opiekuje na co dzień - bo bardzo przyjacielski lub żywiołowy kociak akurat tego dnia lub o tej porze może być senny a jego znacznie mniej ruchliwy brat akurat się rozbawił.

A w jakim wieku powinien być kot?
Cóż - zależy to od wielu czynników. W każdym razie zasadą jest że jeśli nie ma konieczności - nie powinno się odbierać kocięciu matki przed ukończeniem przez nie 12 tygodni. Przez ten czas pije ono jej mleko - co ma bardzo duży wpływ na jego zdrowie i przyszłą odporność. Obecność matki oraz rodzeństwa to także bardzo ważny składnik prawidłowego rozwoju emocjonalnego i społecznego kocięcia.
Oczywiście, zdarzają się sytuacje gdy kocię wręcz - dla swojego dobra - powinno być zabrane od matki wcześniej - np. w sytuacji jej choroby, złych warunków bytowych. Ale gdy takiej konieczności nie ma - najlepiej i dla kociaka i jego matki będzie gdy te pierwsze trzy miesiące życia kocię spędzi przy niej.
Biorąc do domu kociaka musimy mieć świadomość jak wielką odpowiedzialność na siebie przyjmujemy. Każde zaniedbanie (nawet w dobrej wierze) żywieniowe w tym okresie może odbić się na całym przyszłym życiu kociaka - a więc właściciel takiej kruszyny powinien orientować się w jej potrzebach. Musi również mieć choć podstawowe pojęcie o zdrowiu kotów a kociąt w szczególności - o ich potrzebach w tej kwestii.
Kociak wymaga odpowiedniego zabezpieczenia mieszkania. Te pełne życia kuleczki potrafią wejść niemal wszędzie - gorzej z zejściem i wyjściem. Ogromna ilość kociąt traci co roku życie w bardzo głupi sposób...
Topiąc się w toaletach, wannach, akwariach. Spadając spod sufitu z firanki na którą się wspięły. Po zjedzeniu czegoś trującego, po przegryzieniu kabla, rozdeptane lub przygniecione przez człowieka.

Dorosły kot jest znacznie mniej narażony na takie wypadki - choć też nie jest od nich zupełnie bezpieczny.
Decydując się na kota dorosłego - znamy jego charakter, wiemy co lubi a czego nie.
Nie należy zakładać że tylko kocię się do nas przyzwyczai. Bo nie jest to prawdą. Jeśli tylko kot nie jest kompletnie dziki a człowiek jakoś drastycznie go nie skrzywdził - to odrobiną ciepła i cierpliwości można sobie zjednać praktycznie każdego dorosłego kota. I dla kogoś kto nie ma doświadczenia w opiece nad kotem - to właśnie dorosłego bym doradzała.

Rozmiar: 5149 bajtów