Rozmiar: 2551 bajtów


[Rozmiar: 2889 bajtów]

PRZEMEK MA JUŻ PÓŁTORA ROKU!

[Rozmiar: 40637 bajtów]


I kolejne pół roku minęło... Z Przemka, malutkiego chłopca, zrobił się już młodzieniec :)
Tydzień przed skończeniem 18 miesiąca Przemek zaczął w końcu samodzielnie chodzić! Jest się czym pochwalić bo bardzo nas martwiło to że nie chce tego robić - biorąc pod uwagę jego problemy ze zdrowiem.
Kiedyś Przemek siedział na podłodze i się bawił, a ja w pewnym momencie powiedziałam: Przemek - wstałbyś i poszedł do taty? Na to dziecko nasze kochane... wstało i poszło :)
Od tego czasu chodzi pięknie, wcale nie musiał się uczyć, nie zaliczał upadków - od pierwszej chwili chodził tak jakby robił to od miesięcy.

Na zdjęciu powyżej widać że nie tylko Przemek rośnie i się zmienia - także El Coto, jego koci przyjaciel, stał się z maleńkiego kocięcia dorodnym kocurem :)
W ogóle wózki Przemka są jednymi z bardziej obleganych miejsc, czasem kilka kotów próbuje się umościć jednocześnie, co czasem wymaga naprawdę karkołomnych zabiegów - aczkolwiek zwykle jest zwieńczone sukcesem :).

[Rozmiar: 52814 bajtów]

Przemek jest dzieckiem które innym wszystko odda :)
Dotyczy to głownie jego kotów :)
Wspólne posiłki są codziennością, a koty robiąc dobrą minę do złej gry potrafią przełknąć nawet kawałek brokuła :)
Krzesełko przemkowe jest może mało reprezentacyjne (czuję się w obowiązku to wytłumaczyć :)), ale zostało nam podarowane a poza tym ma wielką zaletę - nie żal go gdy jest oskrobywane i poddawane próbom wytrzymałościowym - a poza tym jest bardzo stabilne, co przy ruchliwym Przemku jest niezwykle ważne :)
No i jego główną zaletą jest także to że ma duży blat - pozwalający wygodnie umościć się kotu :)

[Rozmiar: 53092 bajtów]


Przemek - jako osobnik przemieszczający się już na dwóch nogach (jeśli prawdą jest że im dłużej dziecko raczkuje tym potem jest inteligentniejsze bo mu się w czasie raczkowania coś tam w mózgu bardziej rozwija - to nasze dziecko będzie genialne ;)) - ma znacznie większe możliwości wchodzenia w interakcje z kotami - np. może za nimi biegać :)
Oczywiście, korzysta z tej nowej umiejetności z zapałem, niestety - jego entuzjazm podpierany jest często dzikim wrzaskiem co dodaje kotom skrzydeł gdy są właśnie gonione :)
Ja nawet nie chcę myśleć co sądzą o nas nasi sąsiedzi słysząc dobiegające z naszego mieszkania demoniczne wrzaski ;)

[Rozmiar: 30872 bajtów]


Minęło półtora roku życia naszego synka. Dziecka wychowującego się wśród osmiu kotów, kotów o bardzo różnych charakterach, temperamentach, odporności na stres. Wśród nich niezależna i cięta Żabka, neurotyczna i bojaźliwa Luna, niedotykalska często Gaja, dobra ciocia Skierka, dumna Malutka - oraz trzy zwariowane kocurki.
Nigdy nie zdarzyło się ze strony kotów nic co by nas zmuszało do ingerencji - poza zbytnią uległością wobec entuzjazmu Przemka.
Rozczulające jest widzieć jak kawał chłopa na jakiego wyrósł nasz synek witając się z kotami - ociera się o nie głową :)
Typowo kocie powitanie :)
[Rozmiar: 22576 bajtów]


Nie wiemy ile jest w tym zasługi kotów a ile osobistego charakteru naszego synka - jednak dziecko mamy niesamowite. Gdy ktoś go raz zobaczy - długo nie zapomni. Wiecznie roześmiany, serdeczny, otwarty do ludzi, odnoszący się z wielkim szacunkiem do zwierząt - no i towarzyski do granic możliwości :)

[Rozmiar: 47989 bajtów]