PIERWSZY WSPÓLNY URLOP :)
PIERWSZY WSPÓLNY URLOP :)
28 kwietnia 2006 roku wyjechaliśmy na nasz pierwszy wspólny urlop - w góry Sudety, w moje rodzinne strony.
Poniżej prezentujemy fotograficzny zapis tego co się działo - mam nadzieję że fotki się komuś spodobają :) i przekonają że urlop z malutkim dzieckiem tez może być bardzo udany.
Wyjazd był bardzo przyjemny, Przemek drogę zniósł rewelacyjnie, postoje robiliśmy bardzo rzadko - jedynie dla zmienienia pieluszki.
A jak było na miejscu - to juz zdjęcia pokazują :)
Zapoznanie z Amantem - tego baliśmy się najbardziej.
Mój brat u którego mieszkaliśmy, i który jest na zdjęciu, ma wielkiego psa, prześlicznego owczarka niemieckiego imieniem Amant. Psa który mimo swojej postury był doskonałą niańką dla malutkich kociąt - jednak z dziećmi nie miał wcześniej za wiele do czynienia, poza bardzo złymi doświadczeniami w hodowli.
Baliśmy się jak zareaguje na małe, wszędobylskie dziecko którego ze względu na rozkład i wielkość mieszkania nie można było od niego za bardzo odizolować poza trzymaniem na rękach.
Ponadto to dziecko ma wielka sympatię do zwierząt i lgnie do nich, więc było prawie pewne że będzie Amantem zainteresowany.
Oczywiście okazało się że nasze obawy były zupełnie niepotrzebne - Przemek momentalnie załapał nić porozumienia z psem, który to pies po krótkiej chwili zdziwienia na widok tak małego człowieka - od razu otoczył go prawdziwie psią troska, strasznie przejmując się każdym zapłakaniem Przemka, podbiegał wtedy do niego, piszczał mu nad głowa, próbował pocieszać lizaniem, widać było że aż go roznosi bo nie wie jak pomóc.
A my się baliśmy że nam zje dzidzię :)
Zapraszamy TUTAJ - więcej zdjęć :)
Pstrąg - zwyczajem już stało się że podczas każdego pobytu w Bielawie jedziemy do pewnego super gospodarstwa agroturystycznego w Lasocinie na pstrąga z grilla. To nie jest zwykły pstrąg :)
Gospodarstwo jest urokliwe, położone w samych górach, ogromny teren na którym żyje masa zwierząt - w tym dużo ptactwa ozdobnego, lamy, kozy ozdobne, króliki, koty, psy - a samego pstrąga można jeść albo na dworze albo w super urządzonej chacie.
Gdyby ktoś był w pobliżu - serdecznie polecamy :)
Zapraszamy TUTAJ - więcej zdjęć :)
Ogródek - mój brat, podobnie jak nasza mama i tata, każde z osobna (każde ma własny ogródek) są pasjonatami tworzenia pięknych ogródków działkowych.
Dla nich nie jest to miejsce uprawy marchewki i pietruszki - to piękne ogrody skalne, krzewy, dekoracje.
Przemek - a my razem z nim, bardzo lubimy spędzać tam czas. Poniżej kilka fotek to dokumentujących :)Zapraszamy TUTAJ - więcej zdjęć :)
Najfajniejszy wujek świata :) - dobrze mieć takiego wujka, szkoda tylko że tak daleko mieszka...
Za to będziemy mieli gdzie wysyłać mała Paszczę na wakacje jak podrośnie :) Zapraszamy TUTAJ - więcej zdjęć :)
Spacery - Bielawa jest pięknie położonym miastem, tam aż nie chce się siedzieć w domu - tyle prześlicznych okolic jest wokoło :)
Przemek pół dnia spędzał na spacerach i nigdy nie miał dość :) Na zdjęciu jest z babcią i wujkiem - czyli moją mamą i bratem.
Zapraszamy TUTAJ - więcej zdjęć :)
Inne zdjęcia - tutaj można zobaczyc kilka zdjęć innych tematycznie - fotki z babcią np :)
Zapraszamy TUTAJ - więcej zdjęć :)